Jelly Bear Hair – opinie!

jelly bear hair opinie

Jesteś kobietą, dbasz o swoje włosy, ale ich codzienna stylizacja je niszczy? Włosy straciły blask, objętość i borykasz się z problemem wypadających włosów? Mamy świetną wiadomość! Koniec z tabletkami, kapsułkami i naparami! Żelki na zdrowe włosy – Jelly Bear Hair!

Każda kobieta i przede wszystkim gadżeciara pokocha od pierwszego wejrzenia … żelki na zdrowe włosy! Witaminy zamknięte w pysznej i przede wszystkim zdrowej żelce. Gwarantuję – nie zapomnisz o ich regularnym stosowaniu! Nie da się, co nie!

Żelki na zdrowe włosy, zapewne zastanawiasz się czy mnie za mocno słońce nie przygrzało, opisując najnowszy preparat podbijający nie tylko Internet, ale i serca miliona kobiet! Otóż nie! Biotyna, niacyna, witaminy z grupy B to tylko nieliczne z dobrodziejstw zawartych w tym słodkim misiu. Chcesz wiedzieć więcej? Spokojnie, zaspokoję Twoją ciekawość!

Żelki na włosy – Jelly Bear Hair są najsłodszą formą suplementacji z tych dostępnych na rynku. I nie, nie mówimy tu o zawartości cukru. Jedna żelka zawiera około … uwaga 3 kcal! Twoja figura zostanie nienaruszona, a uśmiech pojawi się już w momencie konsumpcji! Obiecuję, serio.

Z reguły jesteś zapominalska, niesystematyczna? Zdarza Ci się pominąć dzienną dawkę suplementu? Uwierz mi, zapominam o nich kaskadersko. Jednak jak można zapomnieć o misiu? Nie da się! Żelki na zdrowe włosy są po prostu pyszne! Ich owocowy smak zachwyci Cię od pierwszego spotkania.

Witaminy i minerały zawarte w żelkach na zdrowe włosy są tak samo dobrze przyswajalne, jak te zawarte w kapsułkach, czy tabletkach. Inne preparaty często są trudne do połknięcia, powlekane zazwyczaj są zbyt dużych rozmiarów, a niepowlekane czasami stają w gardle. Chyba każda z nas kiedyś tego doświadczyła. W takich sytuacjach często odpuszczamy dalszą kurację.

Dzisiejszy przemysł kosmetyczny dba o to, by w produkcie nie zostały zawarte alergeny. Żelki na zdrowe włosy są bezlaktozowe, bezglutenowe. Zbawienny wpływ żelatyny na włosy znany jest już naszym babciom. Masz jeszcze wątpliwości?

W dzisiejszej diecie, pędzie życia często zapominamy o tym, aby w naszej diecie zostały zawarte witaminy i minerały mające wpływ na kondycję skóry, włosów czy paznokci. W żelkach na zdrowe włosy znajdziemy składniki odpowiadające za wszystkie trzy tak ważne dla kobiety kwestię dotyczące naszego wyglądu. Przecież to niejako są wyznaczniki kobiecości, a włosy to najpiękniejsza biżuteria, o dziwo – też jestem kobietą.

Przy porannej toalecie pozostająca na szczotce ilość włosów Cię przeraża? Nic prostszego. Biotyna to główny składnik żelek na włosy. Odpowiada między innymi za zahamowanie procesu wypadania, a miedź odpowiada za zachowanie naturalnego pigmentu. Świetną wiadomością jest także fakt, że biotyny nie da się przedawkować. Jej nadmiar jest wydalany z moczem. Dobra, już się tak nie krzyw! To normalna potrzeba fizjologiczna, co nie.

Argumentem najbardziej przemawiającym na korzyść żelek na zdrowe włosy jest szczęście. Proste? Hormon szczęścia, który momentalnie odpycha stres, który jak wiemy nie ma dobrego wpływu naszą kondycję fizyczną i psychiczną jest niezwykle pożądany i co najważniejsze jest na wyciągniecie ręki. Znasz słodszy sposób na bujne loki i blask, który zachwyci każdego? Zafunduj sobie dawkę radości. Patrzcie jak fajnie skaczę:

Żelki na zdrowe włosy – must have tego sezonu! Przetestowany, sprawdzony!

Continue Reading

PremiumCollagen5000 – zobacz opinie, efekty!

kolagen rybi

Kolagen rybi #matkoboska internet huczy – co to takiego? Tak, dopadł i mnie czas, kiedy dzieci na osiedlowym podwórku mówią do mnie: „Dzień dobry”. Nie drażni mnie to tylko dlatego, że średnio lubię ludzi, ale jakby dają mi do zrozumienia, że chociaż przysłowiową „Panią” nie jestem, to czasy panieństwa już daleko za mną.

Kolagen rybi w proszku może stosować każdy, tak zapewniają producenci, jednak tak jak już wspomniałam – za stara jestem, aby wierzyć w to co napisze korposzczur. Tym bardziej, że jak wszyscy wiemy, oni często płaczą jak czelendżują – taki suchar.

Kaskadersko przeszukiwałam internet starając się znaleźć jakkolwiek merytorycznie brzmiącą wypowiedź na temat kolegu rybiego. Tak kurwa, jestem pescetarianką #najgorzej. Ale ryby są dla mnie dopuszczalne. Tak czy siak, tylko kolagen rybi wchodzi w grę, całe szczęście, że ten okazał się być najlepszego typu, a kolagen rybi w proszku najlepiej przyswajalną formą suplementacji.

Za namową jeszcze starszych i jeszcze bardziej zniszczonych życiem koleżanek postanowiłam spróbować.

Kolagen rybi w proszku zamówiłam od razu za 3 miesiące. Jestem chujowo-rozsądnym konsumentem, także zdaje sobie sprawę, że dla optymalizacji rezultatów powinno się przejść całą kurację. Zmiany zobaczyłam stosunkowo szybko. Na moim ryju – tak, musicie coś wiedzieć. Nie podoba mi się słowo „twarz”, uważam, że ma za dużo twardych liter obok siebie, a przecież mogę tak uważać, co nie? A więc, morda mi się rozjaśniła, zniknęły wszystkie pamiątki po błędach młodości. If you know what I mean.. Skóra całego ciała zrobiła się delikatniejsza, przyjemniejsza w dotyku, to zwróciło moją największą uwagę, ponieważ  jestem za leniwa na korzystanie z balsamu, więc opcja całkowitego usunięcia go z wieczornego rytuału mega mnie zadowala. Kolagen rybi wyrównał mój koloryt, a że jakby od 14 roku życia pokłócona jestem z solarium, więc bladość mojej cery jest dla mnie na propsie. Dodatkowo paznokcie – tu mega zmiana! Całe życie miałam białe plamki, gdzie na badaniach mi nie wychodziły żadne anomalia. Wreszcie się ich pozbyłam i nie muszę się martwić o to, że dłonie bez zbędnego lakieru z przeceny wyglądają źle.

Kolagen rybi w proszku dodawałam do soku, albo wody, do której wyciskałam jeszcze cytrynę, ponieważ w smaku jest średni, mocno średni, ale idzie się przyzwyczaić, więc bez paniki. Najważniejsze to wprowadzić to swojego życia systematyczność i mocno wypracowaną rutynę, nie mylić z ruiną.

 

Kolagen rybi jest w 100% bezpieczny. Stawiam też na sprawdzone produkty, bo przez swoje życie przeszłam już przez różne suplementy, pseudosuplementy i witaminki. A, że życia zostało mi już mniej zwracam na to uwagę.

Kolagen rybi jest też świetny np. do kolagenowych płukanek do włosów, czy zabiegów mezoterapii, którą osobiście robię w domu, też po tym jak skończyłam 25 lat.

Reasumując – polecam każdemu!

PremiumCollagen5000 >> ZOBACZ

Ps: Fuck my life, brakuje mi jeszcze kota!

Ps2: No i fajnie!

Continue Reading

Jak szybko schudnąć? Kategoryzacja społeczeństwa pod względem ilości posiadanych pojemników z ryżem.

jak szybko schudnąć

Jak szybko schudnąć? Jak skutecznie schudnąć? Jak w tydzień zrzucić 5 kilogramów? 5 metod na płaski brzuch. Matko bosko #najgorzej!

Od pewnego czasu społeczeństwo owładnęła maniera sportowego trybu życia. Codzienne udokumentowane życie trenerów personalnych, zbyt ładnych lasek na Insta daje się we znaki nie jednej z nas. Dobrze, fajnie. Każdy ma swój ideał piękna, do którego dąży w taki czy inny sposób. Z reguły wyznaję zasady #pro-choice, bo co kurwa mnie obchodzi czy ktoś sobie powiększył usta, czy wymodelował cycki. Stać Cię? Poprawia Ci to humor? Good for you!

Jednak, czy Was też kłują w oczy te pseudo motywujące teksty, którymi jesteśmy wręcz obłapiani? Jasne, na pewno dostosuje każdy aspekt swojego życia do rad chłopca, który przedstawi swoją ckliwą historię, ma 165 cm wzrostu i szerokość bicepsów zrekompensuje mu kompleks nie posiadania jednego z kluczowych atrybutów męskości. Fuck, wyszłam na jakąś pustą sukę. No i fajnie. Oczywiście nie neguję tutaj wszystkich.

Często walką o szczupłą sylwetkę jest walką o życie. Więc jeżeli ktoś tu w ogóle zagląda – nie bierzcie tego do siebie!

Specjaliści, którzy pozbawiają Cię możliwości samodzielnego myślenia. Powiedzą Ci, o której masz wstać, co zjeść, jak się ruszać i ile razy możesz wyjść do łazienki. Dieta Cię nie ogranicza – ona Ci tylko daje. Ale nie pij alkoholu, nie pal, unikaj barów szybkiej obsługi, obudź się z zakwasami zamiast z kacem – umrzyj. Czemu na własne życzenie zostajemy ubezwłasnowolnieni?

Kolejna kwestia, moja ulubiona to chujowa mentalność społeczeństwa. Uwielbiamy na dzień dobrym kategoryzować nowo poznaną osobę. Jasne, tacy jesteśmy, już trudno. Czy kategoria „fit” jest na tyle głęboka, by móc na jej podstawie określić pozostałe cechy danego człowieka? No pewnie nie, ale zazwyczaj gówno nas to obchodzi. Czy wege-prawnik najpierw powie, że studiuje prawo, czy najpierw, że jest wege? Sami chcemy być określali na podstawie tak mało znaczących rzeczy, to nie oczekujmy później, że ktoś nas będzie postrzegał głębiej aniżeli z uwagi na zawartość naszych jelit.

Jeżeli wcześniej myślałam, że cross fit to rogalik z karmelowym nadzieniem to jestem gorsza? No i kurwa fajnie. Dopóki się dobrze z tym czuję, to mnie nie mierzi nie boli.

Jeżeli chcesz być fit, chcesz być szczupła, zdrowa – świetnie. Tylko, czy zdradzi mi ktoś, czemu ludzie próbują wmówić innym, że idzie za tym jakaś ideologia? „Mi się udało – schudnij i Ty” (przykład poniżej)

Z innej strony, polecam się przejść na siłownie dla samej satysfakcji bycia widzem przekomicznego przedstawienia. Muskularni mężczyźni w zamarłych o dwa rozmiary koszulkach – koniecznie na ramiączkach! Oraz panie, które na bieżni przede wszystkim ćwiczą mięsnie szyi zastanawiając się czy patrzą jak one patrzą i czy patrzą, bo przecież chcą, żeby patrzyli.

Z pewnością nie celowo umieściłam wszystkich w jednym worku. Ale niestety, to wszystko jest jednolite. Chcesz się wyróżnić? Bądź sobą.

 

PS: Hipokryzja nr 1: Jestem wegetarianką i co dwa dni robię 15 przysiadów, co by się nie przemęczyć, co nie.

PS 2: No i fajnie!

Continue Reading