PremiumCollagen5000 – zobacz opinie, efekty!

kolagen rybi

Kolagen rybi #matkoboska internet huczy – co to takiego? Tak, dopadł i mnie czas, kiedy dzieci na osiedlowym podwórku mówią do mnie: „Dzień dobry”. Nie drażni mnie to tylko dlatego, że średnio lubię ludzi, ale jakby dają mi do zrozumienia, że chociaż przysłowiową „Panią” nie jestem, to czasy panieństwa już daleko za mną.

Kolagen rybi w proszku może stosować każdy, tak zapewniają producenci, jednak tak jak już wspomniałam – za stara jestem, aby wierzyć w to co napisze korposzczur. Tym bardziej, że jak wszyscy wiemy, oni często płaczą jak czelendżują – taki suchar.

Kaskadersko przeszukiwałam internet starając się znaleźć jakkolwiek merytorycznie brzmiącą wypowiedź na temat kolegu rybiego. Tak kurwa, jestem pescetarianką #najgorzej. Ale ryby są dla mnie dopuszczalne. Tak czy siak, tylko kolagen rybi wchodzi w grę, całe szczęście, że ten okazał się być najlepszego typu, a kolagen rybi w proszku najlepiej przyswajalną formą suplementacji.

Za namową jeszcze starszych i jeszcze bardziej zniszczonych życiem koleżanek postanowiłam spróbować.

Kolagen rybi w proszku zamówiłam od razu za 3 miesiące. Jestem chujowo-rozsądnym konsumentem, także zdaje sobie sprawę, że dla optymalizacji rezultatów powinno się przejść całą kurację. Zmiany zobaczyłam stosunkowo szybko. Na moim ryju – tak, musicie coś wiedzieć. Nie podoba mi się słowo „twarz”, uważam, że ma za dużo twardych liter obok siebie, a przecież mogę tak uważać, co nie? A więc, morda mi się rozjaśniła, zniknęły wszystkie pamiątki po błędach młodości. If you know what I mean.. Skóra całego ciała zrobiła się delikatniejsza, przyjemniejsza w dotyku, to zwróciło moją największą uwagę, ponieważ  jestem za leniwa na korzystanie z balsamu, więc opcja całkowitego usunięcia go z wieczornego rytuału mega mnie zadowala. Kolagen rybi wyrównał mój koloryt, a że jakby od 14 roku życia pokłócona jestem z solarium, więc bladość mojej cery jest dla mnie na propsie. Dodatkowo paznokcie – tu mega zmiana! Całe życie miałam białe plamki, gdzie na badaniach mi nie wychodziły żadne anomalia. Wreszcie się ich pozbyłam i nie muszę się martwić o to, że dłonie bez zbędnego lakieru z przeceny wyglądają źle.

Kolagen rybi w proszku dodawałam do soku, albo wody, do której wyciskałam jeszcze cytrynę, ponieważ w smaku jest średni, mocno średni, ale idzie się przyzwyczaić, więc bez paniki. Najważniejsze to wprowadzić to swojego życia systematyczność i mocno wypracowaną rutynę, nie mylić z ruiną.

 

Kolagen rybi jest w 100% bezpieczny. Stawiam też na sprawdzone produkty, bo przez swoje życie przeszłam już przez różne suplementy, pseudosuplementy i witaminki. A, że życia zostało mi już mniej zwracam na to uwagę.

Kolagen rybi jest też świetny np. do kolagenowych płukanek do włosów, czy zabiegów mezoterapii, którą osobiście robię w domu, też po tym jak skończyłam 25 lat.

Reasumując – polecam każdemu!

PremiumCollagen5000 >> ZOBACZ

Ps: Fuck my life, brakuje mi jeszcze kota!

Ps2: No i fajnie!

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *